Kopie zapasowe, które ktoś sprawdza
Codzienna kopia serwerów i komputerów, szyfrowana Waszym kluczem. Odtwarzam ją na próbę raz na pół roku, a przy opiece rozszerzonej co kwartał. Za każdym razem dostajecie protokół z czasem, jaki to zajęło.
Sprzęt jest mój i stoi w Polsce. Dla Was oznacza to brak łańcucha podwykonawców: kiedy coś przestaje działać, nie muszę pytać nikogo o zgodę, żeby to naprawić.
Kiedy jedno przestaje odpowiadać, ruch przechodzi na drugie bez Waszego udziału i bez telefonu do mnie.
Zanik prądu podtrzymuje UPS, a ja dostaję o tym wiadomość w tej samej minucie.
Awaria pojedynczego dysku nie przerywa pracy. Kopia zapasowa leży osobno, poza tym samym urządzeniem.
Wiecie, w którym miejscu w Polsce są Wasze dane i kto ma do nich dostęp. Konta administracyjne są imienne.
Codzienna kopia serwerów i komputerów, szyfrowana Waszym kluczem. Odtwarzam ją na próbę raz na pół roku, a przy opiece rozszerzonej co kwartał. Za każdym razem dostajecie protokół z czasem, jaki to zajęło.
Strony, sklepy, systemy wewnętrzne, Nextcloud. Każda aplikacja pracuje osobno, ma własny certyfikat i aktualizacje w umówionym oknie. Miejsce dokładam, kiedy przybywa Wam danych, i nie doliczam opłat za ruch wychodzący.
Jedna baza, dostęp z biura, z domu i od klienta. Drukarki działają tak jak lokalne. Licencje zostają Wasze, a ja odpowiadam za dostępność bazy i za kopię, z której da się ją odtworzyć.
Serwery, komputery, sieć, poczta i konta pracowników. Monitoring chodzi całą dobę i sprawdza dostępność usług, miejsce na dane, zasilanie oraz to, czy kopia się wykonała. Alert przychodzi także w nocy, a reakcja następuje w godzinach zapisanych w umowie.
Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje i niczego nie przesądza.
To pierwsze pytanie, jakie zadaję na rozmowie. Od tej liczby zależy, ile kopii trzymamy i czy potrzebujecie wariantu z dowozem nośnika. Terabajt danych wraca do Was przez sieć w niecałe sześć godzin. Firmom w zasięgu dojazdu przywożę dysk i wtedy schodzimy do półtorej godziny.